|
"311" |
| Autor |
Wiadomość |
Kaszmir
Moderator Dobry i zły duch forum

Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Wrz 2009 Posty: 9377 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-12-05, 14:39
|
|
|
| LK napisał/a: | | Przesiadka na tramwaj możliwa była dopiero w Łagiewnikach, a to miała zastąpić "311", mniej w tym było przesiadki z autobusów, bo częstotliwość nie była powalająca i szybciej człowiek doszedł na Rzemieślniczą niż przyjechał "311". |
Przecież w Łagiewnikach przesiadka była taka sama, niezależnie od tego, czy "311" jechało Wadowicką czy Tischnera w stronę Łagiewnik. To nie mógł być zatem powód. |
|
|
|
 |
LK
Dyrektor
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 21 Wrz 2009 Posty: 1605 Skąd: Lengyelország
|
Wysłany: 2010-12-05, 14:57
|
|
|
| Kaszmir napisał/a: | | Przecież w Łagiewnikach przesiadka była taka sama, niezależnie od tego, czy "311" jechało Wadowicką czy Tischnera w stronę Łagiewnik. To nie mógł być zatem powód. | Właściwie... nie mam pojęcia. |
|
|
|
 |
Kaszmir
Moderator Dobry i zły duch forum

Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Wrz 2009 Posty: 9377 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-12-05, 15:02
|
|
|
| LK napisał/a: | | Kaszmir napisał/a: | | Przecież w Łagiewnikach przesiadka była taka sama, niezależnie od tego, czy "311" jechało Wadowicką czy Tischnera w stronę Łagiewnik. To nie mógł być zatem powód. | Właściwie... nie mam pojęcia. |
Dlatego wracam do tego wyjaśnienia:
http://pkk.info.pl/topics14/1082.htm#25743
Jak zaznaczam, jest to tylko domysł, choć ma pewne uzasadnienie. |
|
|
|
 |
pionek
Miłośnik
Dołączył: 04 Paź 2010 Posty: 145 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-12-05, 16:48
|
|
|
Ogólnie 311 to była śmieszna linia, która zachwyt mogła wzbudzić tylko wśród miłośników robienia fotek autobusom w nietypowych miejscach. Ówczesny zarządca pierwotnie nie zamierzał jej uruchomić, powstała dopiero wtedy, gdy ktoś zaprotestował, że nie ma dojazdu pod dom. Powstała, więc linia jeżdżąca raz na godzinę małymi uliczkami wokół Kalwaryjskiej.
Odnośnie jazdy Tischnera to chodziło wyłącznie o nawracanie, teraz to zrozumiałem, bo przystanek tej linii znajdował się zawsze na Wadowickiej, a nie na pętli. |
|
|
|
 |
Kaszmir
Moderator Dobry i zły duch forum

Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Wrz 2009 Posty: 9377 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-12-05, 23:01
|
|
|
| pionek napisał/a: | | Odnośnie jazdy Tischnera to chodziło wyłącznie o nawracanie, teraz to zrozumiałem, bo przystanek tej linii znajdował się zawsze na Wadowickiej, a nie na pętli. |
Ma to sens. Tylko czemu nie wjeżdżała na pętlę Łagiewniki? |
|
|
|
 |
pionek
Miłośnik
Dołączył: 04 Paź 2010 Posty: 145 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-12-06, 21:09
|
|
|
Wyglądałoby to tak:
Z Wadowickiej zgodnie z zasadami ruchu drogowego w ulicę Brożka, a następnie na pętlę. ALE z pętli w prawo w Wadowicką (bo w lewo się nie da) i co dalej? Nawrotka na lewoskręcie?
Czy też z Wadowickiej wyjazdem na pętlę, przez pętlę pod prąd w lewo w Brożka z pętli i w lewo z Zakopiańskiej w Wadowickiej? |
|
|
|
 |
Kaszmir
Moderator Dobry i zły duch forum

Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Wrz 2009 Posty: 9377 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-12-11, 13:23
|
|
|
| pionek napisał/a: | | Czy też z Wadowickiej wyjazdem na pętlę, przez pętlę pod prąd w lewo w Brożka z pętli i w lewo z Zakopiańskiej w Wadowickiej? |
O tym pomyślałem. Jednak zapewne były jakieś przeszkody, inaczej zdecydowano by się na to rozwiązanie...? |
_________________ Mapa komunikacji aglomeracyjnej
Plan rozwoju sieci tramwajowej |
|
|
|
 |
LK
Dyrektor
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 21 Wrz 2009 Posty: 1605 Skąd: Lengyelország
|
Wysłany: 2010-12-11, 22:04
|
|
|
| Kaszmir napisał/a: | | O tym pomyślałem. Jednak zapewne były jakieś przeszkody, inaczej zdecydowano by się na to rozwiązanie...? | Nie wiem czemu... do głowy przychodzi mi Mateczny - przed przebudową istniało przejście dla pieszych (dość niebezpieczne, ale wygodne), które było tak usadowione iż stwarzało zagrożenie w razie nieodpowiedniego zatrzymania się PKSu lub innego autobusu na przystanku w kierunku Zakopca i Mszany... nocne też się tam nie zatrzymywały, a za skrzyżowaniem nie było jak usadowić przystanku. |
|
|
|
 |
|
|