 |
Platforma Komunikacyjna Krakowa
www.PKK.info.pl - "Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
|
|
Marsz Wyzwolenia Konopi |
| Autor |
Wiadomość |
Mseifer
Administrator Zbahnowany

Pomógł: 1 raz Wiek: 23 Dołączył: 14 Wrz 2009 Posty: 6843 Skąd: Kraków->Bieńczyce
|
|
|
|
 |
Locutus
Moderator The Morrígan

Pomógł: 1 raz Wiek: 26 Dołączył: 19 Wrz 2009 Posty: 3013 Skąd: Antony
|
Wysłany: 2011-04-30, 10:09
|
|
|
Ehh… Żeby tak ta władza raczyła być mniej betonowa, mniej myśleć stereotypami, a więcej uwagi poświęcić obiektywnej, naukowej wiedzy, to już dawno marihuana byłaby zalegalizowana.
Naprawdę nie jestem w stanie pojąć tej niechęci władz większości krajów świata do trawki i innych miękkich narkotyków, które nierzadko są o wiele mniej szkodliwe niż tytoń (którego wszakże nikt delegalizować nie myśli), a zawsze mniej szkodliwe niż alkohol.
Pozdrawiam!
LOKI |
_________________ Zdecydowane "nie" dla remarszrutyzacji! |
|
|
|
 |
tramwajem
Dyrektor
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Sty 2010 Posty: 2542 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-04-30, 12:57
|
|
|
| Locutus napisał/a: | | Naprawdę nie jestem w stanie pojąć tej niechęci władz większości krajów świata do trawki i innych miękkich narkotyków, które nierzadko są o wiele mniej szkodliwe niż tytoń (którego wszakże nikt delegalizować nie myśli), a zawsze mniej szkodliwe niż alkohol. |
To proste - postulat nie ma dostatecznego poparcia wśród prawicowych wyborców. Zresztą oglądając filmik z tej demonstracji wcale się temu nie dziwię. |
_________________ I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com |
| Ostatnio zmieniony przez tramwajem 2011-04-30, 12:58, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Chris
Dyspozytor

Dołączył: 23 Lis 2010 Posty: 587 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-04-30, 15:38
|
|
|
| Myślę, że to kwestia większości. Większość raczej jednak nie pali. Większość nie chce by w ich towarzystwie palono. Większość wybiera swoich przedstawicieli i nie godzi się na narkotyki, twarde czy miękkie. Proste. |
_________________ Patrząc na komunikację nieco z boku... |
|
|
|
 |
James
Specjalista
Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 181 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-04-30, 19:07
|
|
|
| Większość zna sprawę tylko ze słyszenia więc nie powinna o niej rozstrzygać. Ja się trochę tym tematem interesuję i pierwsza rzecz jaka mi przychodzi na myśl gdy jest mowa o nielegalności narkotyków to prohibicja w USA. Stworzyła mnóstwo problemów i chyba żadnego nie rozwiązała. Gdy tylko handel alkoholem stał się nielegalny, rozkwitła mafia, czarny rynek, gangi itd. Teraz u nas dzieje się dokładnie to samo. Myślę że większość z nas zna "ludzi, którzy znają odpowiednich ludzi". Handel kwitnie, tylko poza prawem. Jak ktoś chce sobie kupić, to i tak sobie kupi. Problem w tym, że jeśli ktoś chce sobie zapalić po ciężkim dniu jointa, to może za to pójść siedzieć. Nawet jeśli większość na coś takiego nie ma ochoty, to jaki interes ma większość w zabranianiu temu człowiekowi palenia marihuany? I nie mówcie mi, że nastolatki zaczną nagle sięgać po narkotyki gdy staną się legalne, bo już to robią. Do gimnazjum chodziłem nie tak dawno i wiem że jakbym wtedy chciał, to bym mógł. |
| Ostatnio zmieniony przez James 2011-04-30, 19:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Locutus
Moderator The Morrígan

Pomógł: 1 raz Wiek: 26 Dołączył: 19 Wrz 2009 Posty: 3013 Skąd: Antony
|
Wysłany: 2011-05-01, 11:14
|
|
|
| Chris napisał/a: | | Myślę, że to kwestia większości. Większość raczej jednak nie pali. Większość nie chce by w ich towarzystwie palono. Większość wybiera swoich przedstawicieli i nie godzi się na narkotyki, twarde czy miękkie. Proste. |
Większość nie pali papierosów. A jednak jak na razie praktycznie nikt nie przymierza się do całkowitej delegalizacji tytoniu (zdelegalizowano go tylko w Bhutanie, a spośród krajów cywilizowanych jedyny, który poważnie rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu obrotu wyrobami tytoniowymi i jego palenia to Finlandia).
Poza tym Churchill powiedział, że demokrację poznaje się po tym jak traktuje swoje mniejszości. I ja się z Churchillem całkowicie zgadzam. Ktoś, kto przyjmuje narkotyki, nie szkodzi nikomu – co najwyżej sobie. Zaraz pewnie coś napiszesz o ochronie obywateli przed nimi samymi – na podobnej zasadzie jak ta, wedle której karze się za jazdę samochodem bez zapięcia pasów bezpieczeństwa. Sęk w tym, że bardziej, niż przyjmując tzw. miękkie narkotyki, można sobie zaszkodzić, przyjmując zupełnie legalne narkotyki – jak wyroby tytoniowe i alkohol. Od tego ostatniego groźniejsze są tylko heroina, barbiturany, kokaina i morfina. Opieram się tu na bardzo poważnej publikacji naukowej, która wyszła parę lat temu w prestiżowym czasopiśmie medycznym The Lancet, a którą udało mi się dorwać.
| James napisał/a: | Większość zna sprawę tylko ze słyszenia więc nie powinna o niej rozstrzygać. Ja się trochę tym tematem interesuję i pierwsza rzecz jaka mi przychodzi na myśl gdy jest mowa o nielegalności narkotyków to prohibicja w USA. Stworzyła mnóstwo problemów i chyba żadnego nie rozwiązała. Gdy tylko handel alkoholem stał się nielegalny, rozkwitła mafia, czarny rynek, gangi itd. Teraz u nas dzieje się dokładnie to samo. Myślę że większość z nas zna "ludzi, którzy znają odpowiednich ludzi". Handel kwitnie, tylko poza prawem. Jak ktoś chce sobie kupić, to i tak sobie kupi. Problem w tym, że jeśli ktoś chce sobie zapalić po ciężkim dniu jointa, to może za to pójść siedzieć.
|
Oczywiście podpisuję się pod tym obiema rękami. A do tego warto dodać jeszcze jedno: w sytuacji, gdy państwo nie ma żadnej kontroli nad rynkiem narkotyków, dilerzy czy producenci mogą do nich dorzucać co im się żywnie podoba. W efekcie zupełnie niegroźna, niewywołująca uzależnienia fizycznego trawka, może zostać zaprawiona substancjami, które wywołają takie uzależnienie, zwiększą „tripa” i w efekcie drastycznie zwiększą szkodliwość narkotyku – a wszystko to po to, żeby kupujący jeszcze wrócił do dilera. Co bez „wspomagaczy” niekoniecznie byłoby takie pewne.
| James napisał/a: |
Nawet jeśli większość na coś takiego nie ma ochoty, to jaki interes ma większość w zabranianiu temu człowiekowi palenia marihuany? I nie mówcie mi, że nastolatki zaczną nagle sięgać po narkotyki gdy staną się legalne, bo już to robią. Do gimnazjum chodziłem nie tak dawno i wiem że jakbym wtedy chciał, to bym mógł. |
Dokłanie. Ja kojarzę „artystów” z V LO, które ukończyłem, którzy potrafili palić trawę nawet na dużej przerwie, na miejscówce na Cybulskiego, gdzie sporo ludzi chodziło palić papierosy.
Pozdrawiam!
LOKI |
_________________ Zdecydowane "nie" dla remarszrutyzacji! |
|
|
|
 |
Chris
Dyspozytor

Dołączył: 23 Lis 2010 Posty: 587 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 19:35
|
|
|
| Locutus napisał/a: | | Większość nie pali papierosów. A jednak jak na razie praktycznie nikt nie przymierza się do całkowitej delegalizacji tytoniu |
Bo co innego nie zezwalać na coś, a co innego odbierać coś co już jest powszechne. O ile mi wiadomo- w większości państw narkotyki są zakazane od dawna i ich legalizacja byłaby błędem. Narkotyki na szczęście nie są jeszcze powszechne i słusznie większość ludzi się ich boi. Nie muszę pisać o ochronie obywateli przed nimi samymi, bo silniejszym argumentem jest konieczność obrony obywateli przed tymi, którzy są pod silnym wpływem narkotyków co zdecydowanie sprzyja agresywności itd. Więc mylisz się pisząc, że nie szkodzi innym. Szkodzi. Więc nie mówcie, że jest inaczej. Tak, alkohol i papierosy również.
Szanuję Churchilla i jego zdanie w temacie mniejszości, ale jesteś pewny, że jego słowa mają tu zastosowanie? Pedofile, gwałciciele, mordercy to też mniejszość, którą trzeba traktować dobrze? |
_________________ Patrząc na komunikację nieco z boku... |
|
|
|
 |
James
Specjalista
Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 181 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 19:59
|
|
|
| Chris napisał/a: | | Pedofile, gwałciciele, mordercy to też mniejszość, którą trzeba traktować dobrze? |
To ludzie którzy szkodzą innym. Ludzie korzystający z narkotyków wpływają na swój organizm. Jakby mój sąsiad codziennie dawał sobie w żyłę, mnie to w żaden sposób nie szkodzi.
| Chris napisał/a: | | silniejszym argumentem jest konieczność obrony obywateli przed tymi, którzy są pod silnym wpływem narkotyków co zdecydowanie sprzyja agresywności itd | Kto twoim zdaniem jest bardziej skłonny do rozpętania bójki: pijak czy palacz marihuany? Nie bez przyczyny słyszy się o bójkach w barze, podczas gdy marihuana sprzyja relaksowi Wiem że marihuana to nie jedyna zakazana substancja i nie wszystkie działają w ten sposób co ona. Ale według mnie powinna być konsekwencja w kwestii legalności substancji wpływających na funkcjonowanie umysłu. Albo wszystko, albo nic. Jeśli alkohol jest legalny, to w jaki sposób inne substancje muszą sobie na to zasłużyć?
P.S. Proponuję wydzielenie do "Innych" |
| Ostatnio zmieniony przez James 2011-05-03, 20:01, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Chris
Dyspozytor

Dołączył: 23 Lis 2010 Posty: 587 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 20:47
|
|
|
| James napisał/a: | | To ludzie którzy szkodzą innym. |
Wyjaśniłem, że w mojej opinii szkodzą innym.
| James napisał/a: | | Kto twoim zdaniem jest bardziej skłonny do rozpętania bójki: pijak czy palacz marihuany? |
Zależy kto jak reaguje na te substancje. Alkohol jest powszechny i dużo ludzi go spożywa, więc proporcjonalnie mamy dużo przypadków agresywnych osób. Jakbyśmy wzięli tą samą ilość palących co pijących, to pewnie zmieniłbyś zdanie co do "nie szkodzenia innym". Nie jedne "odpały" widziałem w wykonaniu upalonych palantów. |
_________________ Patrząc na komunikację nieco z boku... |
|
|
|
 |
James
Specjalista
Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 181 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 20:57
|
|
|
| To ja proponuję taki układ: niech przestępstwa będą karane bez względu na to czy pod wpływem czegokolwiek, czy nie. A samo korzystanie niech będzie legalne. Co Ty na to? Przecież są ludzie którzy na trzeźwo są znacznie niebezpieczniejsi niż niejeden wstawiony/zjarany. |
|
|
|
 |
Chris
Dyspozytor

Dołączył: 23 Lis 2010 Posty: 587 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 21:01
|
|
|
| A słyszałeś kiedyś o prewencji? Twoja propozycja nijak się ma do tematu... |
_________________ Patrząc na komunikację nieco z boku... |
|
|
|
 |
James
Specjalista
Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 181 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 22:25
|
|
|
| Chyba trochę mijamy się z meritum. Nie dyskutujemy o tym czy wprowadzać narkotyki do Polski, bo one już tu są od dekad. Dyskutujemy o tym, czy jeśli ktoś zostanie złapany we własnym domu (bo go ktoś życzliwy zgłosi gdzie trzeba) ze skrętem w ręce, to czy należy mu się za to więzienie. Według mnie to absurd, nie wiem czy według Ciebie to też jest forma prewencji. |
|
|
|
 |
tramwajem
Dyrektor
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Sty 2010 Posty: 2542 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-03, 23:52
|
|
|
| Chris napisał/a: | | konieczność obrony obywateli przed tymi, którzy są pod silnym wpływem narkotyków co zdecydowanie sprzyja agresywności i |
Masz pojęcie, o czym piszesz? Znasz choć jedną osobę, która zachowuje się agresywnie po marihuanie? |
_________________ I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com |
|
|
|
 |
Mseifer
Administrator Zbahnowany

Pomógł: 1 raz Wiek: 23 Dołączył: 14 Wrz 2009 Posty: 6843 Skąd: Kraków->Bieńczyce
|
Wysłany: 2011-05-03, 23:55
|
|
|
| Ja znam takie... lepiej nie wchodzić im w drogę... |
|
|
|
 |
tramwajem
Dyrektor
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Sty 2010 Posty: 2542 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2011-05-04, 00:02
|
|
|
| No to nieźle, ja znam całkiem sporo ludzi agresywnych po alkoholu i ani jednego, który zachowywałby się w ten sposób po marihuanie. |
_________________ I bike Kraków - wyższa kultura mobilności
http://ibikekrakow.com |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|