Platforma Komunikacyjna Krakowa  Strona Główna Platforma Komunikacyjna Krakowa
www.PKK.info.pl - "Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Linia "134" i dojazd do zoo
Autor Wiadomość
Mseifer 
Administrator
Zbahnowany


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 14 Wrz 2009
Posty: 6843
Skąd: Kraków->Bieńczyce
Wysłany: 2010-02-18, 14:33   Linia "134" i dojazd do zoo

Niektórzy rowerzyści zrobili sobie z linii 134 "wyciąg dla rowerów"
KOMUNIKACJA. Propozycja zmian w przepisach dotyczących przewożenia jednośladów, a także zatrzymywania pojazdów "na żądanie"

http://news.komunikacja.k...la_rowerow.html
 
 
mario 
Znawca

Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 23
Skąd: Skawina
Wysłany: 2010-02-18, 16:06   

"ZIKiT zapowiedział przy tym, że firmy obsługujące komunikacje miejską będą zapewniać na liniach "turystycznie atrakcyjne" wyposażenie autobusów w bagażniki do przewozu rowerów."


Wieliczka jest zdecydowaie "turystycznie atrakcyjna", więc z utęsknieniem czekam na bagażniki rowerowe w Iribusach. :twisted:
Ostatnio zmieniony przez mario 2010-02-18, 16:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Coffee 
Administrator
Wisielec Pomostowy


Pomógł: 1 raz
Wiek: 21
Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 2253
Skąd: Kraków - Borek Fał.
Wysłany: 2010-02-18, 23:00   

mario napisał/a:
Wieliczka jest zdecydowaie "turystycznie atrakcyjna", więc z utęsknieniem czekam na bagażniki rowerowe w Iribusach.

Zapomnij :P Te klapy w Irisbusach własnej masy nie wytrzymują, a co dopiero jeszcze bagażnik...

A co do "134" W tej grupie znajdują się dwa rodzaje pasażerów:
Rowerzyści i mohery... Z inicjatywy tych drugich (bo kto by im kazał przejść jeszcze dodatkowe 25 metrów do "152", jak mogą podjechać, względnie pustym "134", ten jeden czy dwa przystanki) wychodzą takie durne wnioski, by rowerzyści dostali po tyłku.
_________________


Ich will dass ihr mir vertraut
Ich will dass ihr mir glaubt
Ich will eure Blicke spüren
Jeden Herzschlag kontrollieren
Ostatnio zmieniony przez Coffee 2010-02-18, 23:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
sylwek2k 
Dyrektor

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 1152
Skąd: kraków
Wysłany: 2010-02-19, 01:12   

Coffee napisał/a:
Rowerzyści i mohery... Z inicjatywy tych drugich (bo kto by im kazał przejść jeszcze dodatkowe 25 metrów do "152", jak mogą podjechać, względnie pustym "134", ten jeden czy dwa przystanki) wychodzą takie durne wnioski, by rowerzyści dostali po tyłku.


A ja mam pytanie: czesto jezdziles ta linia? Bo ja stosunkowo czesto, i uwierz mi, rowerzysci naprawde momentami przeginali. Tutaj nie chodzi o podejscie 25 metrow ze 152/192 itd 'mohera'... tutaj chodzi glownie o wpychanie sie rowerzystow i ich zachowanie na przedostatnim przystanku... W momencie, w ktorym praktycznie nikt nie wysiada pod "Baba Jaga", ew. tylko wsiada. Tutaj nie chodzi o 1-2 rowerzystow, tylko 7-8, gdzie rowery sa wsadzane nie tylko do rzezni, ale takze do tylnej czesci autobusu. Tutaj chodzi o to, ze te rowery sa czesto ujeb*ne /to jest najwlasciwsze okreslenie/ blotem, gdzie obok stoi czysty wozek dzieciecy. Przy tej ilosci rowerow, nie da sie nie stykac z nimi.

PS Akurat 'mohery' stosunkowo rzadko korzystaja z tej linii, w miejscu w ktorym do 'akcji' wchodzili rowerzysci.
 
 
Kaszmir 
Moderator
Dobry i zły duch forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 9388
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-19, 04:51   

sylwek2k napisał/a:
A ja mam pytanie: czesto jezdziles ta linia? Bo ja stosunkowo czesto, i uwierz mi, rowerzysci naprawde momentami przeginali. Tutaj nie chodzi o podejscie 25 metrow ze 152/192 itd 'mohera'... tutaj chodzi glownie o wpychanie sie rowerzystow i ich zachowanie na przedostatnim przystanku... W momencie, w ktorym praktycznie nikt nie wysiada pod "Baba Jaga", ew. tylko wsiada. Tutaj nie chodzi o 1-2 rowerzystow, tylko 7-8, gdzie rowery sa wsadzane nie tylko do rzezni, ale takze do tylnej czesci autobusu. Tutaj chodzi o to, ze te rowery sa czesto ujeb*ne /to jest najwlasciwsze okreslenie/ blotem, gdzie obok stoi czysty wozek dzieciecy. Przy tej ilosci rowerow, nie da sie nie stykac z nimi.

PS Akurat 'mohery' stosunkowo rzadko korzystaja z tej linii, w miejscu w ktorym do 'akcji' wchodzili rowerzysci.

Zgadzam się z powyższym w pełni. Sam od czasu do czasu korzystam z linii "134" i faktycznie zdarzały się sytuacje, kiedy nawet 8 rowerów jechało w Jelczu 12m...
Co więcej "152" nie pokrywa całej trasy "134".
 
 
LK 
Dyrektor

Pomógł: 2 razy
Wiek: 17
Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 1605
Skąd: Lengyelország
Wysłany: 2010-02-19, 07:46   

Zgadzam się ze wszystkimi, dodam jeszcze osoby (które upychają autobus), które dojeżdżają samochodem pod Las Wolski (parking koło Baby Jagi), a dalej :?: nie, nie wejdą pieszo pod górę tylko upychają załadowany autobus wózkami (zrozumiałbym... choć niechętnie osoby starsze i rodziców z bardzo, bardzo małymi dziećmi, ale dwudziestolatków - nie bardzo), dodatkowo nikt wtedy nie kasuje biletów - bo im się nie opłaca.
 
 
mario 
Znawca

Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 23
Skąd: Skawina
Wysłany: 2010-02-20, 12:36   

Coffee napisał/a:
Zapomnij :P Te klapy w Irisbusach własnej masy nie wytrzymują, a co dopiero jeszcze bagażnik...

Coffee to był sarkazm.

Coffee napisał/a:
A co do "134" W tej grupie znajdują się dwa rodzaje pasażerów:
Rowerzyści i mohery... Z inicjatywy tych drugich (bo kto by im kazał przejść jeszcze dodatkowe 25 metrów do "152", jak mogą podjechać, względnie pustym "134", ten jeden czy dwa przystanki) wychodzą takie durne wnioski, by rowerzyści dostali po tyłku.

Popraw mnie jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że autobusy, co do zasady, służą do przewozu ludzi, a nie innych pojazdów. Rower zaś, w swojej istocie, przeznaczony jest do jazdy, a nie do bycia wożonym. Jak ktoś nie ma kondycji żeby wdrapać się pod ZOO to niech jeździ wokół Błoń.


(tak na marginesie używanie w pejoratywnym znaczeniu terminu "mohery" w stosunku do starszych osób nienajlepiej świadczy o osobie która go używa)
 
 
Flover 
Inspektor

Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 367
Skąd: aglo
Wysłany: 2010-02-20, 17:02   

Mnie więcej satysfakcji daje wyjechanie pod sporą górkę niż zjechanie z niej.

Pewnie dużo satysfakcji by mi dało wyciśnięcie 100kg sztangi. Ale nie jestem w stanie tego zrobić, dlatego wybieram mniejsze ciężary. I rowerzystom też należy polecić inne trasy, łatwiejsze, których nie brakuje. Mogą np. podnosić frekwencję w "15" :) Za Pleszowem jest płasko i przyjemnie.

Niektóre dresy niszczą szyby w pojazdach, piją alkohol i zaczepiają ludzi. Czy to znaczy, że należy wprowadzić punkt w regulaminie: zakaz podróży w strojach sportowych? Czy obowiązek posiadania ważnego biletu wyeliminował gapowiczów?
_________________

 
 
Kaszmir 
Moderator
Dobry i zły duch forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 9388
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-21, 23:09   

mario napisał/a:
Rower zaś, w swojej istocie, przeznaczony jest do jazdy, a nie do bycia wożonym.

Zgadzam się, ale są i wyjątki. Zła pogoda, późna pora + brak świateł czy właśnie odcinek trudny do pokonania (a wjazd wzdłuż trasy "134" jest trudny) to właśnie takie sytuacje.

mario napisał/a:
Jak ktoś nie ma kondycji żeby wdrapać się pod ZOO to niech jeździ wokół Błoń.
Flover napisał/a:
Mnie więcej satysfakcji daje wyjechanie pod sporą górkę niż zjechanie z niej.

Pewnie dużo satysfakcji by mi dało wyciśnięcie 100kg sztangi. Ale nie jestem w stanie tego zrobić, dlatego wybieram mniejsze ciężary. I rowerzystom też należy polecić inne trasy, łatwiejsze, których nie brakuje. Mogą np. podnosić frekwencję w "15" :) Za Pleszowem jest płasko i przyjemnie.

A mieliście kiedyś do czynienia z tymi rowerzystami? Większość nie chce tylko zjechać, tu chodzi o jazdę ekstremalną, z dużą prędkością (na specjalnie do tego przygotowanych jednośladach). A takich warunków nie uświadczycie na płaskim terenie.
Zapytam też, czy podobnie można by odmówić wjazdu osobom, które wybierają się do zoo czy Lasu Wolskiego na pieszą wędrówkę ("Jak ktoś nie ma kondycji, to niech pochodzi sobie wokół Błoń albo po Parku Jordana") ?

Flover napisał/a:
Czy obowiązek posiadania ważnego biletu wyeliminował gapowiczów?

A czy można być gapowiczem, jeśli nie ma takowego obowiązku? ;P (wniosek > gapowicze istnieją, bo jest ten obowiązek > nie będzie go, nie będzie gapowiczów > należy wyeliminować konieczność posiadania biletu :D )
 
 
mario 
Znawca

Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 23
Skąd: Skawina
Wysłany: 2010-02-21, 23:22   

Kaszmir napisał/a:
Zgadzam się, ale są i wyjątki. Zła pogoda, późna pora + brak świateł czy właśnie odcinek trudny do pokonania (a wjazd wzdłuż trasy "134" jest trudny) to właśnie takie sytuacje.

Zła pogoda tak, awaria tak - ale tylko i wyłącznie jeżeli są takie możliwości (czyt. miejsce w pojeździe).

Kaszmir napisał/a:
A mieliście kiedyś do czynienia z tymi rowerzystami? Większość nie chce tylko zjechać, tu chodzi o jazdę ekstremalną, z dużą prędkością (na specjalnie do tego przygotowanych jednośladach). A takich warunków nie uświadczycie na płaskim terenie.
Zapytam też, czy podobnie można by odmówić wjazdu osobom, które wybierają się do zoo czy Lasu Wolskiego na pieszą wędrówkę ("Jak ktoś nie ma kondycji, to niech pochodzi sobie wokół Błoń albo po Parku Jordana") ?

No właśnie do tego służą bagażniki rowerowe. Chce sobie pojeździć rekreacyjnie po Lasku Wolskim, okolicach Krzeszowic itp., pakuje rower na bagażnik i po sprawie.

Kaszmir napisał/a:
A czy można być gapowiczem, jeśli nie ma takowego obowiązku? ;P (wniosek > gapowicze istnieją, bo jest ten obowiązek > nie będzie go, nie będzie gapowiczów > należy wyeliminować konieczność posiadania biletu :D )

To sprowadzanie sprawy do absurdu. Jeśli zniesiemy przepisy KK dot. zabójstwa to oznaczać to będzie (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania), że nie będzie zabójców. Ale czy oznacza to również, że nie będzie zabitych? ;)
 
 
Kaszmir 
Moderator
Dobry i zły duch forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 9388
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-21, 23:48   

mario napisał/a:
Zła pogoda tak, awaria tak - ale tylko i wyłącznie jeżeli są takie możliwości (czyt. miejsce w pojeździe).

Dokładnie - i tu wg mnie leży przyczyna problemów na "134". Bo przejście między siedzeniami miejscem dla rowerów nie jest, zatem nie powinno dochodzić do sytuacji, w których w Jelczu 12m jedzie więcej niż 3-5 rowerów. I gdyby było to przestrzegane, być może teraz nie byłoby skarg.

Rodzi się jednak pytanie - co, jeśli rowery zajęły rzeźnię, a gdzieś po drodze będzie chciała wsiąść np. matka z wózkiem? Rowerzyści powinni wysiąść?

mario napisał/a:
No właśnie do tego służą bagażniki rowerowe. Chce sobie pojeździć rekreacyjnie po Lasku Wolskim, okolicach Krzeszowic itp., pakuje rower na bagażnik i po sprawie.

Również tak uważam. Przewóz w środku pojazdów miał być tylko dodatkową opcją na specjalne okoliczności, niestety dla niektórych stał się normą.

mario napisał/a:
To sprowadzanie sprawy do absurdu. Jeśli zniesiemy przepisy KK dot. zabójstwa to oznaczać to będzie (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania), że nie będzie zabójców. Ale czy oznacza to również, że nie będzie zabitych? ;)

Zgadzam się w 100% - to była tylko ironia ;)


PS. Autor postu zaznacza, że sam jest rowerzystą.
Ostatnio zmieniony przez Kaszmir 2010-02-21, 23:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mario 
Znawca

Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 23
Skąd: Skawina
Wysłany: 2010-02-21, 23:56   

Kaszmir napisał/a:
Rodzi się jednak pytanie - co, jeśli rowery zajęły rzeźnię, a gdzieś po drodze będzie chciała wsiąść np. matka z wózkiem? Rowerzyści powinni wysiąść?


No raczej oczywiste jest, że powinni wysiąść.

mario napisał/a:
To sprowadzanie sprawy do absurdu. Jeśli zniesiemy przepisy KK dot. zabójstwa to oznaczać to będzie (zgodnie z Twoim tokiem rozumowania), że nie będzie zabójców. Ale czy oznacza to również, że nie będzie zabitych? ;)

Kaszmir napisał/a:
Zgadzam się w 100% - to była tylko ironia ;)

Szkoda tylko, że tak myślą, i to zupełnie na poważnie, niektórzy dziennikarze i decydenci.
 
 
Locutus 
Moderator
The Morrígan


Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Dołączył: 19 Wrz 2009
Posty: 3019
Skąd: Antony
Wysłany: 2010-02-22, 13:17   

Myślę, że problemowi można by zaradzić bardzo prosto. Ograniczyć regulaminem dozwoloną liczbę rowerów w pojeździe do jednego lub dwóch i wystarczy.

Pozdrawiam!
LOKI
_________________
Zdecydowane "nie" dla remarszrutyzacji!
Ostatnio zmieniony przez Locutus 2010-02-22, 13:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kaszmir 
Moderator
Dobry i zły duch forum


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 9388
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-22, 14:42   

mario napisał/a:
Kaszmir napisał/a:
Rodzi się jednak pytanie - co, jeśli rowery zajęły rzeźnię, a gdzieś po drodze będzie chciała wsiąść np. matka z wózkiem? Rowerzyści powinni wysiąść?


No raczej oczywiste jest, że powinni wysiąść.

Pasażer kupił i skasował bilet, czy to uczciwe wyganiać go z pojazdu?

Locutus napisał/a:
Myślę, że problemowi można by zaradzić bardzo prosto. Ograniczyć regulaminem dozwoloną liczbę rowerów w pojeździe do jednego lub dwóch i wystarczy.

Pomysł prosty i skuteczny. W razie potrzeby wygospodarowania miejsca np. dla wózka dziecięcego można te rowery przenieść do innej częśći pojazdu albo jakoś skompresować ;)
 
 
mario 
Znawca

Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 23
Skąd: Skawina
Wysłany: 2010-02-22, 21:54   

Kaszmir napisał/a:
Pasażer kupił i skasował bilet, czy to uczciwe wyganiać go z pojazdu?
Pasażera nie - rower tak. Kasując bilet zawierasz umowę przewozową. Ale wprowadzając rower do pojazdu (za niego biletu nie kasujesz) zawierasz umowę warunkową, czyli liczysz się z tym, że może nie dojść do jej realizacji w przypadku braku miejsca w pojeździe.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group