Platforma Komunikacyjna Krakowa

"Komunikacja miejska ma być dla ludzi, nigdy na odwrót"
Teraz jest 19 sie 2018, o 00:17

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 sie 2018, o 10:22 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21566
Locutus napisał(a):
W sprawie oznaczeń wariantów - po pierwsze praktycznie wszystkie używane dzisiaj wyświetlacze tylne pozwalają na wyświetlenie czwartego znaku (po prostu nieco zmniejszając czcionkę).

Podałem konkretne przykłady - tak autobusowe, jak i tramwajowe - w ogóle się do nich nie odniosłeś tylko dalej powtarzasz ogólniki. Pozwolę sobie zatem nie uznać Twojego argumentu.

tomta1 napisał(a):
Locutus napisał(a):
Po drugie - zawsze można zastosować oznaczenie jak w Paryżu - czyli "połowiczny negatyw" (a granica pomiędzy częścią numeru linii wyświetlaną w pozytywie i w negatywie idzie po przekątnej). To nie wymaga dodatkowych znaków. Choć chyba jednak wymagałoby zmiany firmware'u tablic...
Powątpiewam w czytelność takiego oznakowania.
Rozwiązanie interesujące, lecz również powątpiewam w jego czytelność w warunkach krakowskich. Negatywu używamy do oznaczania zmian trasy. Jakby to teraz miało wyglądać z "pół-negatywami"? Trójkąt w dolnej prawej połowie - wariant na zwykłej trasie, trójkąt w dolnej lewej połowie - objazd? To byłoby czytelne chyba tylko dla miłośników. Nie mówiąc o tym, że takie oznakowanie nie rozróżniałoby wariantów ("A", "B", "C", itd.) , co w szczególności na liniach ma znaczenie.

Cukier napisał(a):
Gdyby mogli uznawać gminy ościenne za strefę miejską, to już dawno byśmy mieli strefę miejską w Balicach przy lotnisku, a być może i w Wieliczce. I strefa miejska przecież BYŁA w Balicach. I komuś takie uznawanie wg braku sztywnych zasad zaczęło przeszkadzać i zdaje się że rozporządzeniem Rady Miasta (?) przyjęto, że strefa I jest TOŻSAMA z granicami administracyjnymi miasta Krakowa. Co jest dość fizyczne.

No właśnie nie jest i podałem Ci przykłady: "175" wyjeżdżające poza Kraków, pętla "Golkowice" znajdująca się poza nim, teraz do tego "215" i "225" które będą mieć parę przystanków miejskich poza Krakowem. Twojej teorii przeczą rzeczywiste przykłady.

A co do tego czy ZIKiT może - może, lecz nie chce. Pominąłeś kluczowy fakt że strefa oznacza też droższe bilety a więc większe zyski. ZIKiT mógłby wciągnąć lotnisko czy Wieliczkę w strefę miejską lecz tego nie zrobi dlatego, że byłby na tym do tyłu. Dawniej do Balic jechałem bez dodatkowych opłat, na karcie na sieć miejską. Teraz muszę dopłacać i kupować osobny bilet aglo, mimo że jadę z tego samego miejsca do tego samego co dawniej.

Cukier napisał(a):
Bo pętla Golkowice znajduje się poza granicami Krakowa, podobnie jak pętla Pękowice i dla mnie to zawsze będzie jedną wielką niesprawiedliwością, że jedną łaskawie "podciąga się" pod Kraków, a drugiej mówi się "takiego wała".

Było to wyjaśniane na forum, więc po prostu przypomnę (nie ja pierwszy to wyjaśniłem, "kredyt" nie idzie do mnie ;) ). Golkowice obsługują w sporej mierze potoki miejskie - zabudowania na zachód od pętli, więc są miejskie. Natomiast w Pękowicach prawie wszystkie domostwa są położone poza granicą Krakowa.

Cukier napisał(a):
Nie ma problemu z wjazdami kieszeniowymi "754" do Grabówek? Tylko pod warunkiem, że czepiamy się ilości to wtedy masz rację - nie ma problemu, bo są problemy. Które tomta1 dość jasno wyłuszczył.

:no: Nie ma problemu z wjazdami kieszeniowymi bo tak jak pisałem (i tak jak podałem przykłady) nie ma problemu by uznać dojazd do Zbydniowic za taryfę miejską. Zresztą przecież dla posiadaczy miejskich kart na "135" czy "254" podano w komunikacie, że mogą śmiało dojechać "754" do Golkowic nawet kursami wariantowymi przez aglo Grabówki. Sprawa była prosta - urzędnik piszący komunikat zapomniał dodać wzmiankę o podobnej zasadzie dla biletów jednorazowych. Nawet miałem pisać na forum i do ZIKiT by dodali tę brakującą linijkę, lecz... właśnie ją dodali. W komunikacie jest teraz:
Cytuj:
Dopuszcza się możliwość przejazdu na podstawie biletów ważnych tylko w I strefie biletowej (do kasowania oraz okresowych):

* liniami 215 i 225 na odcinku Chałubińskiego – Wrząsowice Rondo;
* linią 254 na odcinku Pod Lipą - Zbydniowice (dotyczy również kursów wariantowych przez Grabówki Pętlę).
I tyle, koniec dyskusji. Problemu nie ma, ktoś po prostu zapomniał dopisać do komunikatu lecz teraz to nadrobiono :)

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sie 2018, o 21:00 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10234
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Kaszmir napisał(a):
No właśnie nie jest i podałem Ci przykłady: "175" wyjeżdżające poza Kraków, pętla "Golkowice" znajdująca się poza nim, teraz do tego "215" i "225" które będą mieć parę przystanków miejskich poza Krakowem. Twojej teorii przeczą rzeczywiste przykłady.

Okej, Kaszmir, odpuszczam. Twierdząc że jest inaczej powinienem przedstawić dowód, a nie chce mi się go szukać w miejskich uchwałach.

Kaszmir napisał(a):
A co do tego czy ZIKiT może - może, lecz nie chce. Pominąłeś kluczowy fakt że strefa oznacza też droższe bilety a więc większe zyski. ZIKiT mógłby wciągnąć lotnisko czy Wieliczkę w strefę miejską lecz tego nie zrobi dlatego, że byłby na tym do tyłu. Dawniej do Balic jechałem bez dodatkowych opłat, na karcie na sieć miejską. Teraz muszę dopłacać i kupować osobny bilet aglo, mimo że jadę z tego samego miejsca do tego samego co dawniej.

Gdyby ZIKiT ślepo patrzył na zyski, to nigdy by nie wprowadził kanarów mundurowych, tylko by zwiększył ilość tajniaków. Bo kontrola biletów sama w sobie na tyle niedochodowa że zyski ledwo pokrywają koszty, co przy mundurowych zapewne powoduje, że nawet bilans jest ujemny.

Choć i tak główny cel kontroli biletów to zasianie powszechnego lęku przed konsekwencjami jazdy bez biletu, by ludzie którzy kupują bilety czuli że są regularnie sprawdzani i gdyby tych biletów nie posiadali to by źle na tym wyszli. I niestety również w przypadku tego powszechnego lęku ostatnie zmiany odbiły się bardzo, bardzo in minus. Ja się w roku akademickim turlam komunikacją miejską przez pół miasta, zazwyczaj magistralną "4" i przez cały semestr kontroli doświadczyłem może z 5 razy, z czego stricte w "4" to pamiętam tylko raz. Więc lęku przed spotkaniem kanara czuję coraz mniej, ale pomijając kwestie ideowe nadal z rachunku prawdopodobieństwa bardziej mi się opłaca kupić bilet niż choć raz dać się złapać - ale to tylko dlatego że semestralny jest tak śmiesznie tani, a dzięki KK będzie jeszcze tańszy.

Ale gdyby mi przyszło płacić za bilety rzędu 100 zł/mc, to zacząłbym poważnie kalkulować czy przy obecnej częstotliwości kontroli nie wychodzi taniej te 4-6 razy do roku dać się złapać. No chyba że ktoś regularnie jeździ przez A29L, to wtedy bilety kupować musi, bo na własnym podwórku to Renoma kosi jak najęta.

W każdym razie - dlaczego mówię o tych kontrolerach? Ano dlatego, że posiadanie gigantycznych generatorów potoków turystów zagranicznych, jakimi są niewątpliwie Lotnisko i Kopalnia Soli w drugiej strefie bardzo często prowadzi do sytuacji w której turysta nie ogarnia systemu biletowego i kupi tylko bilet miejski. I później przy kontroli wychodzi mandat itd. co przekłada się na zauważalną stratę wizerunkową miasta, które jest postrzegane jako miejsce gdzie łupią zaraz po opuszczeniu lotniska. I taką samą stratą wizerunkową było rzekomo posiadanie tylko tajnych kontrolerów, którzy traktowali każdego jako potencjalnego złodzieja.

I właściwie to w obu przypadkach muszę powiedzieć, że mnie osobiście nie przekonują te kwestie wizerunkowe. O kontrolerach powiedziałem dość, natomiast co do łupienia na drugą strefę - przecież ci turyści w większości przyjeżdżają z krajów zamożniejszych, gdzie strefy biletowe są na porządku dziennym i jest ich często gęsto więcej niż tylko dwie.

Kaszmir napisał(a):
Było to wyjaśniane na forum, więc po prostu przypomnę (nie ja pierwszy to wyjaśniłem, "kredyt" nie idzie do mnie ). Golkowice obsługują w sporej mierze potoki miejskie - zabudowania na zachód od pętli, więc są miejskie. Natomiast w Pękowicach prawie wszystkie domostwa są położone poza granicą Krakowa.

Wspominałem Ci ostatnio, że mam pamięć do absurdalnych wytłumaczeń, więc tak się złożyło że to również pamiętam. Znam to wyjaśnienie, a mimo to mnie ono nie przekonuje i nadal będę to uważał za akt niesprawiedliwości i dokładanie ideologii do faktu, że oba przystanki są poza Krakowem.

A sam fakt, że granica taryf wg przedstawionych przez Ciebie przykładów nie jest tożsama z granicą miasta budzi we mnie niepokój. Bo skoro można uznać przystanek będący poza Krakowem za strefę miejską, to nic nie stoi na przeszkodzie by przekroczyć tą cienką linię w drugą stronę i przystanek położony w mieście uznać za aglomeracyjny. A wtedy ja i moje zadu*ie leżę na pierwszej linii ognia.

Kaszmir napisał(a):
Nie ma problemu z wjazdami kieszeniowymi bo tak jak pisałem (i tak jak podałem przykłady) nie ma problemu by uznać dojazd do Zbydniowic za taryfę miejską. Zresztą przecież dla posiadaczy miejskich kart na "135" czy "254" podano w komunikacie, że mogą śmiało dojechać "754" do Golkowic nawet kursami wariantowymi przez aglo Grabówki. Sprawa była prosta - urzędnik piszący komunikat zapomniał dodać wzmiankę o podobnej zasadzie dla biletów jednorazowych. Nawet miałem pisać na forum i do ZIKiT by dodali tę brakującą linijkę, lecz... właśnie ją dodali. W komunikacie jest teraz: [...] I tyle, koniec dyskusji. Problemu nie ma, ktoś po prostu zapomniał dopisać do komunikatu lecz teraz to nadrobiono

Teraz to rzeczywiście koniec dyskusji i problemu nie ma. Może i to była drobna, ale zaje**cie istotna wzmianka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 07:34 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 08:40
Posty: 6216
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
@ Kaszmir - napisałem, że wszystkie wyświetlacze i to oznacza wszystkie. Również te, które podałeś jako kontrprzykłady... Zwłaszcza mnie ten Pixel z elektryka rozbawił, bo Pixel znany jest z tego, że możesz na nim zaprogramować co chcesz i jak chcesz - nawet sześć czy osiem cyferek w dwóch wierszach, gdybyś miał taką fantazję. Ostatnie autobusy, których wyświetlacze zdecydowanie nie pozwalały na wyświetlenie czwartego znaku to były jelcze M181MB o numerach taborowych poniżej DD450... I dawno ich już nie ma w służbie... Nie wiem, może ewentualnie Elmar w niedobitkach scanii CN113CLL by sprawiał problemy, ale czas tych wozów jest już policzony...

Co do półnegatywów - argumentu o czytelności nie kupuję (w Paryżu się to sprawdza), natomiast rzeczywiście nie sposób nie zgodzić się z argumentem o tym, że takie oznaczanie wariantów nie dałoby się pogodzić z oznaczaniem zmiany trasy.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Komunikacja miejska ma być dla ludzi. Nigdy na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 13:16 
Offline
Inspektor

Dołączył(a): 23 lip 2017, o 14:19
Posty: 331
Ja uważam że powinna zostać zastosowana zasada jednego przystanku i linie które jedynie pętle mają poza miastem powinny być liniami miejskimi. Myślę oczywiście głównie o 214 i 240, bo chyba nie ma u nas innej takiej linii? Jeśli nie to uważam że aby było sprawiedliwie to Soboniowice powinny być przystankiem w drugiej strefie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 18:02 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 21 gru 2009, o 13:49
Posty: 268
Lokalizacja: Kraków
obserwator napisał(a):
uważam że aby było sprawiedliwie to Soboniowice powinny być przystankiem w drugiej strefie.
Od pętli Soboniowice do granicy miasta jest jeszcze 800 metrów Krakowa, więc niby czemu by to było sprawiedliwe?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 19:09 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 mar 2014, o 13:22
Posty: 2675
Lokalizacja: Michałowice
To pętla w Pękowicach jest chyba bliżej? :hmm:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 19:35 
Offline
Specjalista

Dołączył(a): 21 gru 2009, o 13:49
Posty: 268
Lokalizacja: Kraków
Pętla w Pękowicach jest poza granicami Krakowa więc II strefa wydaje się logiczniejsza niż proponowana przez kolegę wcześniej II strefa dla Soboniowic.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 20:19 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2011, o 18:15
Posty: 1975
Lokalizacja: Kraków Prądnik Biały
obserwator napisał(a):
Jeśli nie to uważam że aby było sprawiedliwie to Soboniowice powinny być przystankiem w drugiej strefie.

W takim razie chyba 107 trzeba byłoby zmienić na aglo...

_________________
https://www.facebook.com/KrakowLinia154/?fref=ts - zapraszam i polecam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 20:34 
Offline
Moderator fb pkk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 maja 2013, o 22:15
Posty: 2555
Lokalizacja: Krowodrza Górka
Przecież pętla Soboniowice jest w 100% w granicach miasta, skąd te pomysły dziwne? Chyba, że macie na myśli pętle Grabówki, która to powinna być włączona właśnie do Krakowa, bo mieszkańcy po północnej stronie ul. Drużbackiej mieszkają jeszcze w Krakowie, a strefę mają II.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2018, o 21:41 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10234
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
obserwator napisał(a):
Ja uważam że powinna zostać zastosowana zasada jednego przystanku i linie które jedynie pętle mają poza miastem powinny być liniami miejskimi.

Tylko, że to stwarza pole do nadużyć bo wystarczy sobie zrobić linię przyspieszoną np. z Krakowa do Niepołomic, która nie zatrzymuje się nigdzie pomiędzy Wolicą Mostem a Niepołomicami Dworcem i wg tej zasady wciąż byłaby to linia miejska. Myślę, że dużo lepszą zasadą byłoby rozszerzenie strefy I (równiej obecnie granicom miasta) o pewną ilość metrów (dwieście?) w każdym kierunku. Wówczas w granicach miasta lądują przystanki: Prusy, Dziekanowice Batowice SKA, Trzecia Góra, Pękowice, Skrzyżowanie do Podchruścia, Droga do Rząski (Cmentarz Rząska), Balice I, Balice Medwieckiego, (Kraków Airport?), Balice Olszanica Bory, Kryspinów Stopień Wodny, Skawina Podgórki Skawińskie, Skawina Graniczna, Libertów Droga do Sidziny*, Brzyczyna*, Libertów Dolny, Lusina Granica, Lusina Krakówka, Wrząsowice Rondo, Golkowice Kościół, Golkowice Sklep, Grabówki Pętla.

Z czego pogrubiłem przystanki, gdzie przeniesienie ich do I strefy przyniosłoby korzyść również mieszkańcom Krakowa, dla których jest to najbliższy przystanek - analogicznie jak Golkowice dla części Zbydniowic. Gwiazdką zaś zaznaczyłem dwa przystanki, których przeniesienie do I strefy pasażerom zbyt wiele nie da, bo jedyne kursujące tamtędy linie i tak muszą pokonać 5 przystanków II strefy żeby się tam dostać. Choć skoro "754" przez Grabówki do Zbydniowic można, to dlaczego do osiedla Olszyny nie? Swoją drogą to ta część Nałkowskiej oraz ul. Żyzna to kolejna czarna dziura na mapie krakowskiej komunikacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 00:19 
Offline
Inspektor

Dołączył(a): 23 lip 2017, o 14:19
Posty: 331
Tancin napisał(a):
obserwator napisał(a):
uważam że aby było sprawiedliwie to Soboniowice powinny być przystankiem w drugiej strefie.
Od pętli Soboniowice do granicy miasta jest jeszcze 800 metrów Krakowa, więc niby czemu by to było sprawiedliwe?
scyzor663 napisał(a):
Przecież pętla Soboniowice jest w 100% w granicach miasta, skąd te pomysły dziwne? Chyba, że macie na myśli pętle Grabówki, która to powinna być włączona właśnie do Krakowa, bo mieszkańcy po północnej stronie ul. Drużbackiej mieszkają jeszcze w Krakowie, a strefę mają II.
DAMIAN napisał(a):
obserwator napisał(a):
Jeśli nie to uważam że aby było sprawiedliwie to Soboniowice powinny być przystankiem w drugiej strefie.

W takim razie chyba 107 trzeba byłoby zmienić na aglo...


Przepraszam przejęzyczyłem się, miałem na myśli pętlę Golkowice, mój błąd.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2018, o 07:51 
Offline
Miłośnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 paź 2013, o 23:38
Posty: 76
Lokalizacja: Golkowice
Pętla Golkowice leży na granicy miasta.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sie 2018, o 15:23 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2009, o 21:25
Posty: 21566
Cukier napisał(a):
Gdyby ZIKiT ślepo patrzył na zyski, to nigdy by nie wprowadził kanarów mundurowych, tylko by zwiększył ilość tajniaków. Bo kontrola biletów sama w sobie na tyle niedochodowa że zyski ledwo pokrywają koszty, co przy mundurowych zapewne powoduje, że nawet bilans jest ujemny.

Nikt nie mówi, że ZIKiT patrzy tylko ślepo na zyski. Natomiast w przypadku reformy aglo z 2007 o to w moim odczuciu chodziło. Jakieś uporządkowanie systemu również mogło tu być dodatkowym argumentem, jednak w mojej opinii zdecydowanie ważniejsze były kwestie budżetowe. Gdyby te porządki oznaczały straty budżetowe, a nie zyski, to nikt by się w nie nie bawił.

Cukier napisał(a):
W każdym razie - dlaczego mówię o tych kontrolerach? Ano dlatego, że posiadanie gigantycznych generatorów potoków turystów zagranicznych, jakimi są niewątpliwie Lotnisko i Kopalnia Soli w drugiej strefie bardzo często prowadzi do sytuacji w której turysta nie ogarnia systemu biletowego i kupi tylko bilet miejski. I później przy kontroli wychodzi mandat itd. co przekłada się na zauważalną stratę wizerunkową miasta, które jest postrzegane jako miejsce gdzie łupią zaraz po opuszczeniu lotniska. I taką samą stratą wizerunkową było rzekomo posiadanie tylko tajnych kontrolerów, którzy traktowali każdego jako potencjalnego złodzieja.

I właściwie to w obu przypadkach muszę powiedzieć, że mnie osobiście nie przekonują te kwestie wizerunkowe. O kontrolerach powiedziałem dość, natomiast co do łupienia na drugą strefę - przecież ci turyści w większości przyjeżdżają z krajów zamożniejszych, gdzie strefy biletowe są na porządku dziennym i jest ich często gęsto więcej niż tylko dwie.

Hm nie do końca Cię rozumiem. Najpierw opisujesz powiązanie które w mojej opinii nie ma nic do rzeczy (kwestie wizerunkowe a taryfa aglo) a potem piszesz... że Cię ono nie przekonuje. No tak, mnie ono też nie przekonuje bo jedno nie ma nic do drugiego. Wprowadzając reformę z 2007 nikt się nie zajmował turystami bo ich obowiązkiem jest posiadanie dobrego, ważnego biletu. Zresztą gdyby iść tym tokiem to w ogóle powinniśmy zrezygnować z biletów bo niektórzy turyści nie wiedzą, że np. kupiony w automacie bilet trzeba skasować. Sam ostatnio informowałem małżeństwo z zagranicy że bilet który kupili musi jeszcze pójść do kasownika (jechali tak nieświadomi na gapę parę przystanków).

Nie uwzględniasz też, że prawdopodobnie panuje wobec turystów niepisana taryfa ulgowa. Po aferze sprzed wielu lat gdy kontrolerzy przytrzymali rodzinę spieszącą się na samolot, przez co najmniej parę lat panował przykaz wśród kontrolerów by nie sprawdzać linii lotniskowych. Ostatnio mogło się to zmienić bo jakoś w 2016 spotkałem kontrolę w "292" w Olszanicy, niemniej i tak podejrzewam że dalej mają przykaz traktować obcokrajowców ciut łagodniej, np. jak mają zły bilet to to im wyjaśnić i ew. nakazać kupić prawidłowy, ale nie karać.

Cukier napisał(a):
Wspominałem Ci ostatnio, że mam pamięć do absurdalnych wytłumaczeń, więc tak się złożyło że to również pamiętam. Znam to wyjaśnienie, a mimo to mnie ono nie przekonuje i nadal będę to uważał za akt niesprawiedliwości i dokładanie ideologii do faktu, że oba przystanki są poza Krakowem.

A sam fakt, że granica taryf wg przedstawionych przez Ciebie przykładów nie jest tożsama z granicą miasta budzi we mnie niepokój. Bo skoro można uznać przystanek będący poza Krakowem za strefę miejską, to nic nie stoi na przeszkodzie by przekroczyć tą cienką linię w drugą stronę i przystanek położony w mieście uznać za aglomeracyjny.

To że czegoś nie rozumiesz albo z czymś się nie zgadzasz nie oznacza, że jest absurdalne. Ja często nie rozumiem ani nie zgadzam się z Twoimi postami, a jednak nie piszę Ci że są absurdalne bo takie słowa nie służą dyskusji.

I proszę nie twórzmy apokaliptycznych scenariuszy. Naginanie zasady aglo zawsze było tylko w jedną stronę, na korzyść pasażerów. I nie jest ono przypadkowe, to nie jest tak, że urzędnicy sobie rysują palcem po mapie i myślą "o, ten przystanek będzie aglo, a ten miejski". Odstępstwa od reguły zwykle są robione po to, by umożliwić mieszkańcom Krakowa dojazd na taryfie miejskiej - bo skoro mieszkają w mieście, to i taką powinni płacić. I stąd wyjątek na "175" czy teraz na "754".

franio napisał(a):
Pętla Golkowice leży na granicy miasta.

Hm, ja się teraz ciut pogubiłem, bo znaki drogowe są ustawione tak, że pętla nie leży ani w Krakowie (link), ani w Golkowicach (link). Ziemia niczyja? ;) Tak czy owak to też może wyjaśniać czemu uznana jest za miejską.

_________________
Krabok - krakowski blog o komunikacji
Profil pkk na fb


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sie 2018, o 21:50 
Offline
Dyrektor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 19:08
Posty: 10234
Lokalizacja: Tereny Zapleszowskie
Kaszmir napisał(a):
Nie uwzględniasz też, że prawdopodobnie panuje wobec turystów niepisana taryfa ulgowa. Po aferze sprzed wielu lat gdy kontrolerzy przytrzymali rodzinę spieszącą się na samolot, przez co najmniej parę lat panował przykaz wśród kontrolerów by nie sprawdzać linii lotniskowych. Ostatnio mogło się to zmienić bo jakoś w 2016 spotkałem kontrolę w "292" w Olszanicy, niemniej i tak podejrzewam że dalej mają przykaz traktować obcokrajowców ciut łagodniej, np. jak mają zły bilet to to im wyjaśnić i ew. nakazać kupić prawidłowy, ale nie karać.

No i dochodzimy do kuriozum, że właściwie po nic Lotnisko i Wieliczka jest poza pierwszą strefą, skoro i tak "nie wolno" tam sprawdzać biletów, żeby czasem jakiś skandal dyplomatyczny nie wybuchł.

Kaszmir napisał(a):
To że czegoś nie rozumiesz albo z czymś się nie zgadzasz nie oznacza, że jest absurdalne. Ja często nie rozumiem ani nie zgadzam się z Twoimi postami, a jednak nie piszę Ci że są absurdalne bo takie słowa nie służą dyskusji.

Absurdalność jest odczuciem tak czy siak raczej subiektywnym. I jeśli mówię, że coś jest absurdalne, to taki skrót myślowy od "uważam, że to jest absurdalne". Inni mogą uważać inaczej.

Kaszmir napisał(a):
I proszę nie twórzmy apokaliptycznych scenariuszy. Naginanie zasady aglo zawsze było tylko w jedną stronę, na korzyść pasażerów.

Nie wiem czy to takie apokaliptyczne, skoro w TAXI bynajmniej nie traktuje się wszystkich mieszkańców Krakowa jednakowo i strefa I często kończy się daleko od administracyjnych granic miasta. Bo złotówy "nie będą dokładać do interesu". Jaką mamy gwarancję, że i ZIKiT z przewoźnikiem monopolistą kiedyś nie dojdą do tego samego zdania? Ta dyskusja była podnoszona nie raz i nie dwa.

Kaszmir napisał(a):
Odstępstwa od reguły zwykle są robione po to, by umożliwić mieszkańcom Krakowa dojazd na taryfie miejskiej - bo skoro mieszkają w mieście, to i taką powinni płacić. I stąd wyjątek na "175" czy teraz na "754".

To wciąż te odstępstwa nie są sprawiedliwe, bo faworyzują mieszkańców wschodniej części Zbydniowic, a mieszkańców Witkowickiej, którzy niewątpliwie mieszkają w Krakowie i najbliżej mają do przystanku Trzecia Góra skazują na korzystanie z taryfy podmiejskiej.

Kaszmir napisał(a):
Hm, ja się teraz ciut pogubiłem, bo znaki drogowe są ustawione tak, że pętla nie leży ani w Krakowie (link), ani w Golkowicach (link). Ziemia niczyja? Tak czy owak to też może wyjaśniać czemu uznana jest za miejską.

Znak o początku Golkowic jest ustawiony błędnie, bo już głęboko na terenie Golkowic - co wynika zapewne z faktu, że jest tam skrzyżowanie i zarządca zapewne chciał, żeby pojazdy nadjeżdżające od południa i skręcające w prawo również mijały znak mówiący im gdzie wjeżdżają - co jest oczywiście durne, bo mijają znak o początku Golkowic, mimo że nadjeżdżają od Golkowic i cały czas są w Golkowicach.

A pętla JEST poza Krakowem: https://www.openstreetmap.org/#map=19/49.97381/19.96714

Zresztą - ja nie mówię, że fakt położenia pętli powinien z automatu uczynić linię "135" podmiejską. Nie, istotne jest to, żeby linia nie miała przystanków poza Krakowem, więc wystarczyłoby przystanek początkowy oraz końcowy przesunąć te 100-200 metrów wgłąb Krakowa, a przejazd do pętli pozostawić jako techniczny celem zawrócenia. Wszakże dlaczego mieszkańcy ostatnich domów ulicy Matematyków Krakowskich w drodze do centrum miasta mają pieszo oddalać się od celu podroży i iść na autobus poza Kraków? Dlaczego nie mogą mieć przystanku bliżej, pod nosem, skoro to dla nich jest tam ta linia MIEJSKA? Dlaczego to mieszkańcy Golkowic mają mieć przystanek bliżej, skoro ich gmina się w ogóle to tej linii nie dokłada, bo formalnie ta linia tej gminy nie obsługuje?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sie 2018, o 22:25 
Offline
Miłośnik

Dołączył(a): 2 gru 2016, o 02:09
Posty: 107
W kwestii tutejszej dyskusji i rzekomej taryfy ulgowej jako były pracownik "Renomy" mogę jedynie dodać od siebie, że gdy tam pracowałem (zaraz na początku istnienia tejże firmy w Krakowie) to nie było czegoś takiego jak taryfa ulgowa dla turystów. Obowiązkowo trzeba było jechać do Wieliczki, czy na Lotnisko. Niestety wielu kontrolerów swoje "premie" wypracowywało właśnie na turystach, co nie rzadko wzbudzało oburzenie polskich pasażerów, a nawet prowadzących pojazdy. Bo rzeczywiście przez jakiś czas był taki przykaz, że należało wziąć pasażera korzystającego w II strefie biletowej z biletu ważnego tylko i wyłącznie w I strefie biletowej, wytłumaczyć Mu o co chodzi i pomóc w zakupie i skasowaniu należytego biletu. Inaczej sprawa miała się do pasażerów którzy w ogóle nie posiadali biletów, bo tych należało wówczas bezwzględnie karać. Ta sama zasada tyczyła się Wieliczki. Jedynie w okresie Światowych Dni Młodzieży (lipiec 2016) było mówione, żeby w ogóle nie wystawiać mandatów, a jedynie pokazywać się w autobusach, czy tramwajach jako "dobre dusze". Wówczas kontrolerzy pełnili bardziej służbę informacyjną, aniżeli "pierd... kanarów" jak to postrzega ich wiele osób. ;) Dodam jeszcze, że w Krakowie wręcz w chamski sposób prowadzi się kontrole biletowe w aglomeracji, bo bardzo często prowadzone są one bez blokady kasowników tuż po odjeździe z pierwszego przystanku za miastem, np. po minięciu przystanku Wrony w stronę Skawiny. Z jednej strony dobrze, że obowiązują jakieś zasady, no ale z drugiej byłoby naprawdę dobrze gdyby większość kontrolerów znała przynajmniej w podstawowym stopniu język angielski (jest raczej uniwersalny), bo niejednokrotnie widziałem jak kontrolerzy nie potrafili dogadać się z obcokrajowcem, bo po prostu nie znali podstaw języka angielskiego... :/ A odpuszczać raczej nie chcieli w takiej sytuacji, no bo wiadomo... prowizja ważniejsza. W swojej pracy zawsze wychodziłem z założenia, że trzeba być człowiekiem i okazać zrozumienie w niektórych sytuacjach. Powtarzam w niektórych.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL